Zakaz Kopiowania

niedziela, 2 czerwca 2013

Rozdział 4

   W jednej chwili rozpętało się piekło. Zwykle rywalizujące ze sobą zwierzęta połączyły siły by dorwać intruza. Zapanował chaos , biegłam ile sił w nogach by dotrzeć do miejsca gdzie połączyły się dwa światy z nadzieją że wrócę do mojego domu. Nie zdążyłam dotrzeć nawet do skraju lasu, ponieważ się potknęłam. Już myślałam że zwierzęta rzucą się na mnie, tym czasem one zamarły wpatrując się ponad moją głowę. Również się odwróciłam. Stał tam kary koń wpatrując się w wściekłe zwierzęta , jeden z wilków zawarczał , reszta odpowiedziała mu tym samym. Tym czasem koń wiedząc co za chwilę nastąpi staną dęba pokazując się w pełnej krasie. Wilki najeżyły się broniąc swojej zdobyczy, koń zaczął wymachiwać kopytami. Spór między zwierzętami wyglądał jak rozmowa , stanęłam przed sądem, nie wiedząc czy przeżyje czy nie. W jednej chwili do rozmowy włączyła się reszta stada karego konia , szansę były teraz wyrównane. Wilki widząc to zrezygnowały. Ostatnią rzeczą jaką pamiętam było niebo. Upadłam w ciemność.

Clary i Candance 
Prosimy o komentarze. 

1 komentarz: