Zakaz Kopiowania

piątek, 31 maja 2013

Rozdział 2

   Nie wiem jak długo biegłam, ale gdy się zatrzymałam ujrzał ruiny starego zamku. Mój wierny przyjaciel siedział przy łuku z białego kamienia. Wyglądał jakby czekał na moje przyjście. Zaczęłam błądzić wzrokiem bo pozostałościach budowli. Niegdyś piękny zamek, dziś tylko kolumny i łuk. Syriusz nadal pozostawał na swoim miejscu. W pewnej chwili skierował się w stronę łuku. Jednym susem skoczył na drugą stronę budowli z białego kamienia. Zniknął. Nawoływanie psa było nadaremne. Zaczęłam się zastanawiać czy to co widziałam było prawdziwe. Przeszłam przez łuk. Czas jakby nagle się zatrzymał, zaczęło mi się kręcić w głowie. Zamknęłam oczy, z nadzieją że gdy je znowu otworze wszystko wróci do normy.

Clary i Cadence
Prosimy o komentarze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz